Poradnik - Rynek narkotykowy w Polsce - rys historyczny
Obecne ukształtowanie rynku narkotykowego w Polsce oraz specyficzny charakter przestępczości z nim związanej, jest silnie zdeterminowane czynnikami historycznymi i kulturowymi. Koniec lat 60-tych i początek 70-tych XX wieku, to czas burzliwych przemian społeczno - gospodarczych na zachodzie Europy oraz w Stanach Zjednoczonych. Pojawia się kontrkultura młodzieżowa (zwana potocznie - rewolucją młodzieżową) jej głównym hasłem jest niczym nie ograniczona wolność jednostki i wyzwolenie z wszelkich ograniczeń kulturowych i religijnych, a jednym z narzędzi narkotyki. Często jej symbolem jest liść konopi. Oprócz produktów cannabis (marihuana, haszysz), pojawiają się bardzo silne: syntetyczne halucynogeny (LSD), odurzająca heroina i pobudzająco - euforyczna kokaina. Echa tych wydarzeń docierają do Polski, ale "żelazna kurtyna"  i system totalitarny nie pozwalają na rozwinięcie tych idei na terenie naszego kraju. Wszelkie działania w tym kierunku są traktowane jako sabotaż polityczny i bezwzględnie likwidowane przez Służbę Bezpieczeństwa. To samo dotyczy narkotyków. Brak dostępu do "klasycznych" ich rodzajów, powoduje, że szuka się "zamienników" i tak: zamiast marihuany jej namiastkę w postaci suszu konopi przemysłowych lub tzw. samosiejek, heroinę zastępowano legalnie lub nielegalnie zdobywaną morfiną, a następnie tzw. kompotem - polską heroiną (swoistego rodzajem koktajlem opiatowym), szeroko eksperymentowano z roślinami halucynogenno - odurzającymi oraz lekami psychotropowymi (barbituranami i benzodiazepinami). Nie istniało pojęcie przestępczości narkotykowej, osoby zatrzymane na produkcji, obrocie lub handlu co najwyżej odpowiadały za nielegalny obrót lekami, ale najczęściej były traktowane jako tzw. chuligani, osoby chore psychicznie i podejrzane politycznie. Gwałtowna transformacja ustrojowa która nastąpiła na przełomie lat 80-tych i 90-tych, dała silny impuls do rozwoju narkomanii. Podaż rosła wraz z rozwojem międzynarodowej wymiany handlowej, zwiększającym się ruchem turystycznym, otwarciem granic, postępującą wymienialnością złotego, rozwojem przestępczości zorganizowanej. Na popyt wpływ miała intensywna transmisja wzorów kulturowych, wśród których pojawiło się także używanie w celach niemedycznych substancji psychoaktywnych. Jednak ceny większości narkotyków, wygórowane przez rynek "zachodni" powodowały, że nadal były one dostępne tylko wąskiej rzeszy majętnych odbiorców. Dlatego też grupy przestępcze skupiły się przede wszystkim na marihuanie (względna cena, znaczne możliwości uprawy konopi narkotycznej ? dobrej jakości) oraz amfetaminie (dostępność prekursorów, świetnie wyszkoleni bezrobotni chemicy, nieskomplikowane i proste metody produkcji /Leuckarta/). W przypadku heroiny, mimo, że przez terytorium Polski przebiegała ważna odnoga szlaku "bałkańskiego", to na potrzeby popytu wewnętrznego przeznaczano nie więcej niż 5 %, przemycanego "towaru", nadal dominowała "polska heroina". Podobna sytuacja miała miejsce jeżeli chodzi o kokainę, zapotrzebowanie na nią było (ze względu na cenę) niewielkie i nasz kraj był traktowany jako tranzytowy. Jedynym narkotykiem który masowo zaczął być do Polski przemycany na rynek wewnętrzny to tabletki extasy, które bardzo szybko  zdominowały kategorię tzw. narkotyków weekendowych lub towarzyskich.  Należy do tego dodać całkowicie nie przygotowane do tego rodzaju wezwań organy ścigania (policja, prokuratura) oraz brak specjalistycznego lecznictwa. Działania instytucjonalne mające na celu zapobieganie i przeciwdziałanie narkomanii były bardzo ograniczone i skupiały się głównie na akcjach plakatowo ? ulotkowych, niezależne organizacje i stowarzyszenia cierpiały na permanentny brak zaplecza, wsparcia finansowego i organizacyjnego. Społeczeństwo przyzwyczajone do obrazu narkomana przestępcy, chuligana i lumpa, bardzo niechętnie i często gwałtownie reagowało np. na próby przekształcania w ośrodki leczniczo - resocjalizacyjne, pustostanów lub innego rodzaju budynków. Również świadomość w tym temacie pedagogów, wychowawców, nauczycieli oraz odpowiedzialnych urzędników była znikoma i ograniczała się raczej do panujących na ten temat "mitów" niż solidnej wiedzy, opartej na podstawach naukowych i doświadczeniu. To wszystko w istotny sposób wpłynęło na obecny kształt rynku narkotykowego w Polsce a także związanym z nim charakterem przestępczości.

Najbardziej popularnymi narkotykami w Polsce nadal są przetwory konopi, przede wszystkim marihuana. Nabyte doświadczenia, a w szczególności przeniesienie nowoczesnych technologii uprawy z Holandii, spowodowało, że przestępcy w znacznym stopniu bazują na hodowlach krajowych i w mniejszym stopniu zależni są od przemytu. Powszechna dostępność tego rodzaju narkotyku, niewygórowana cena, duże przyzwolenie społeczne na jego zażywanie oraz powszechna wprost kryptoreklama i "nacisk" kulturowy spowodowały, że  jej rynek ustabilizował się na bardzo wysokim poziomie. Przyjmuje się, że ok. 50% wszystkich transakcji narkotykowych dotyczy marihuany. Gram (dealerski) marihuany w transakcjach ulicznych kosztuje przeciętnie od. 20 do 30 zł. Drugą równie popularną substancją psychoaktywną jest amfetamina i jej pochodne. Tak jak już wskazano, uwarunkowania historyczne, spowodowały wprost masowe powstawanie nielegalnych laboratoriów amfetaminy. Przyjmuje się, że z różnym nasileniem czasowym i produkcyjnym, działa obecnie ok. 100 nielegalnych laboratoriów. W 2005 r. tylko Zarząd "warszawski" Centralnego Biura Śledczego zlikwidował 19 z nich. Mimo olbrzymiego popytu wewnętrznego, nadwyżki produkcyjne są tak duże, że Polska stała się czołowym jej exporterem w Europie. Tylko jedne zlikwidowane laboratorium w Woli Karczewskiej k. Warszawy, miło wyprodukować ok. 9 ton tego narkotyku. Cena 1 grama w detalu to wydatek rzędu 10 ? 20 zł. Podobna sytuacja ma miejsce jeżeli chodzi o tabletki extasy. Jeszcze niedawno w 100% były przemycane do naszego kraju najczęściej z Holandii i Belgii, w najbliższym czasie spodziewać należy się osiągnięcia samowystarczalności.  Tabletka w dealera kosztuje od 5 do 10 zł. Amfetamina i jej pochodne (w szczególności extasy) stanowią ok. 40%, działań przestępczych związanych z przestępczością narkotykową. Należy zwrócić uwagę na pojawiającą się ostatnio - szczególnie w południowo - zachodniej części Polski - ekspansję metamfetaminy. Najczęściej wytwarzanej prymitywną (domową) metodą, o niewielkiej czystości ? zwaną potocznie "Piko". Narkotykiem którego "konsumpcja" ostatnio znacznie wzrosła jest kokaina, naszego kraju nie traktuje się już tylko jako tranzytowego, ale również jako docelowy. Tym niemniej nadal istnieje bariera cenowa, a statystycznie ta substancja występuje w ok. co dwudziestej transakcji i to zazwyczaj w dużych aglomeracja miejskich, w dużo mniejszym stopniu na prowincji. Gram to wydatek od 100 do 150 zł. Podobna sytuacja ma miejsce jeżeli chodzi o heroinę, istnienie dużo tańszego jej polskiego "zamiennika" w postaci "polskiej heroiny" (1 cm3 kosztuje ok. 8 zł), nadal skutecznie wypiera ją z polskiego rynku. Tylko w największych miasta istnieje zapotrzebowanie na "brown sugar" - 1 gram to ok. 160 do 200 zł. W sumie jednak przestępczość "opiatowa", to nie więcej niż 4% ogółu. Pozostałe 2% rynku stanowią inne dostępne narkotyki, w szczególności: leki psychotropowe, LSD, grzybki halucynogenne i pochodzenia roślinnego.
Jacek Wrona | tel. 0502 731 574 | 034 323 00 63 | e-mail:
Wykorzystywanie tekstów oraz materiałów graficznych zawartych na stronie surowo wzbronione.
Copyright © 2008-2017 Narkoslang.pl
Wykonanie strony: Brewka.pl